piątek, 17 lipca 2015

#6 Kraków

Witajcie!

Bardzo długo tutaj nie zaglądałem, bo prawie 2 miesiące. Miałem dużo na głowie nauka, poprawki i różne sprawy. Ale teraz postaram się dodawać posty regularnie.

Mam obecnie wakacje, a właściwie pierwszą połowę wakacji. Co się u mnie działo za ten czas, już wam opowiadam. Zdałem na szczęście do trzeciej klasy bez poprawki (mimo że nie umiałem na matematykę, napisałem coś i udało mi się). Spędzam wakacje u siebie, będę miał imprezę w przyszłym tygodniu i byłem w Krakowie pozwiedzać i oczywiście pójść na zakupy. Dlaczego akurat wybrałem Kraków? Już wam wyjaśniam.

Na początku wakacji miałem różne plany, żeby gdzieś pojechać. A to chciałem pojechać do Wilna (Litwa), Gdańska, Rzeszowa, Wrocławia, ale ostatecznie wybrałem Kraków. Nie wybrałem tamtych miast z różnych powodów. Do Wilna nie chcieli mnie puścić rodzice, ponieważ myśleli, że ktoś mnie zaatakuje (mieli może trochę racji, na Litwie mieszka dużo Rosjanów). Gdańsk trochę wydawał się za drogi (musiałbym lecieć samolotem). Rzeszowa nie wybrałem, ponieważ szkoda mi było pieniędzy. A Wrocław stwierdziłem że zostawię na koniec wakacji i ostatecznie został Kraków. To będzie moja druga wizyta w województwie małopolskim, poprzednim razem byłem 6 lat temu nie w Krakowie tylko w Pieniach.



Moim zdaniem Kraków ma bardzo ciekawą i bogatą architekturę. W mieście znajdziemy m.in Wawel, Sukiennice, Kościół Mariacki, Rynek i wiele innych atrakcji. Na mnie wrażenie zrobiły również stare kamienice, które wyglądały zjawiskowo. Kiedy wysiadałem z busa nie widziałem co tak naprawdę mi się przydarzy podczas 3-dniowej wizyty. Wychodząc z Galerii Krakowskiej, dopiero dotarło do mnie, że Kraków jest magiczny. Ale teraz wszystko od początku.


Kraków
Bilet zakupiłem w poniedziałek, kosztował mnie 28,50 zł (zaoszczędzone 1,50 zł :) ). We wtorek zapłaciłem pieniądze, spakowałem się i następnego dnia ruszyłem w drogę. Czekałem na autobus który miał zajechać do Puław, gdzie ja stałem na przystanku. Po 4 godzinach i pół godzinach jazdy dotarłem na miejsce. Jadąc zahaczyłem o parę miast (Radom, Kielce). Następnie wychodząc z galerii pojechałem do hostelu zostawić swoje rzeczy i zacząć zwiedzanie. Pierwszym miejscem które odwiedziłem był oczywiście Stary Rynek, gdzie większość ludzi przychodziła tutaj, aby pozwiedzać, pójść do kawiarenki na Sukiennice czy zrobić zakupy.

Kościół Mariacki


Widok na Rynek i Sukiennice


Ja wybrałem kawiarenkę, która znajdowała się na tarasie widokowym w Sukiennicach. Bilet nie drogi tylko 1 zł (ulgowy), ale widok piękny. Następnym moim celem był Wawel. Dojście zajęło mi około 10 min.

Widok na Kościół Mariacki i Sukiennice
 
Miałem zwiedzić różne rzeczy, ale postanowiłem że zostawię to na jutrzejszy dzień. Kiedy byłem już na miejscu można było zobaczyć cały Kraków jak na dłoni, co wywołano u mnie mega pozytywne zaskoczenie.









Kiedy opuszczałem Wawel, postanowiłem że pojadę do Galerii Kazimierz zrobić trochę zakupów. Miejsce mnie trochę zawiodło, spodziewałem się większości sklepów które bardzo lubię, ale nie było ich. New Yorkera brak, Pull&Beara brak. Trwają jeszcze wyprzedaże, będąc w galerii zapolowałem na fajną torbę w Bershce która kosztowała 130 zł, a teraz 30 zł. Również przekraczając próg Zary znalazłem mega fajny portfel który był wart 40 zł, był kolor brązowy i czarny. Stwierdziłem że jeśli nie będzie czarnego koloru w różnych galeriach to kupię go tu. Niestety nie było go nawet na Rynku Głównym ani w Galerii Krakowskiej. Portfel koloru brązowego kupiłem w tej ostatniej galerii, mimo że nie było tego koloru co chciałem to jestem zadowolony, ale następnego dnia kosztował o 10 zł taniej.



Do hostelu wróciłem około 22, w pokoju którym spałem był Chińczyk i jakieś 3 turystki (chyba z Niemiec). Posiedziałem trochę na internecie, ogarnąłem się i poszedłem spać.




Budząc się w przepiękny czwartkowy poranek, poszedłem coś kupić do jedzenia, a następnie trochę więcej pozwiedzać. Na początku chodziłem ulicami Krakowa, aby ucieknąć trochę od Rynku. Kamienice oddawały urok temu miejscu. Na każdym kroku można było spotkać osoby które wychodziły z domu do pracy, na zakupy, spacer, wyprowadzić psa, itd. Chodząc przez godzinę chciałem zobaczyć więcej i więcej, ale bałem się, że mi czasu zbraknie i ruszyłem na Ratusz który był obok Sukiennic.








Żeby wejść na samą górę trzeba było się nagimnastykować, kręte i małe schody przeszkadzały turystom. Mnie też parę raz zdarzyło mi się zatrzymać tylko po to by ustąpić miejsca ludziom którzy kończyli zwiedzać. Gdy zatrzymywałem się przy różnych obiektach widziałem sporo ludzi robiących zdjęć miasta. Ja też parę zrobiłem.








Po skończonym zwiedzaniu moje nogi ruszyły po raz drugi na Wawel. Tym razem postanowiłem że odwiedzę Dzwon Świętego Zygmunta, Katedrę Wawelską oraz jedną z baszt. Największe wrażenie zrobiło na oczywiście Katedra, ale nie można było robić zdjęć.









Królewski Dzwon Zygmunta



 





Panorama Krakowa



Ostatnim moim punktem na mapie był Kościół Mariacki. Musiałem kupić bilet, a później czekałem, aż turyści skończą zwiedzać. Gdy skończyli, od razu wszedłem do środka. Schodów było dużo, bo aż 270, więc to trochę czasu zajęło. Na samej górze byłem około po 7 minutach. Widoki były niezapomniane. Trochę czasu spędziłem na robieniu zdjęć, a trochę na Kraków. 














Kiedy skończyłem zwiedzać, pojechałem tramwajem, a później autobusem do Galerii Bonarka, która moim zdaniem jest jedną z najlepszych galerii w Krakowie. Posiada dużą ilość sklepów (Zara, H&M, Reserved, TK Maxx, New Yorker i wiele innych) i większość asortymentów które tam znajdziemy. Chodząc po sklepach, kupiłem bardzo ładny szal na jesień w Pull&Bear, koloru szarego za 14,90 zł, a wcześniej kosztował 44,90 zł. Większość innych rzeczy, co mi się podobała, to albo była za mała, albo ich już nie było. Po shoppingu, zawiozłem rzeczy do hostelu i wróciłem z powrotem na Rynek, było już około 21, ale chciałem zobaczyć, co się dzieje nocą.   





Przedtem byłem w Zarze, aby zobaczyć czy są jakieś ładne rzeczy na promocji. Wpadł mi w oko sweter który był biały i miał pomarańczowe paski. Stwierdziłem że kupię go następnego dnia. Resztę wieczoru spędziłem już na Rynku.










Ostatniego dnia jedynie gdzie byłem to Sukiennice, chciałem jeszcze zrobić kilka pamiątkowych zdjęć.









Ostatnie minuty spędziłem w Galerii Krakowskiej zachodząc szybko do Starbucksa po herbatę, a o 13:15 miałem już busa do domu. Moim zdaniem warto pojechać choćby na 3 dni i zobaczyć to na własne oczy. Miłego czytania. 
Do zobaczenia!




4 komentarze:

  1. Ja z bloga www.swiatzakreconej.blogspot.com :-)

    Masz fajny styl pisania, jednak np. ten post był bardzo długi, nie wiem, jak innym, ale mi się go trudno czytało ze względu na jego długość. Jednak naprawdę mi się spodobał :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Wydaje się tak, ze długi post, bo jest dużo zdjęć i może tak dlatego wyszło :) Dzięki za odpowiedź :) Zachęcam do dalszego śledzenia :)

      Usuń
  2. Tak czytam tego bloga i jest bardzo fajny :) Ja też uwielbiam podróżować i robić zakupy. A mogę wiedzieć w jakim województwie mieszkasz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!

      Ja mieszkam w województwie lubelskim :) Zapraszam do dalszego śledzenia :) Pozdrawiam!

      Usuń