Witajcie!
I znów zaglądam do bloga bardzo rzadko, ale niestety nauka robi swoje. Postaram się teraz, aby jak najczęściej dodawać posty (o ile mi czas pozwoli). Dzisiejszy post będzie dotyczył podróży do Wrocławia, gdzie spędziłem tam ferie zimowe. W stolicy województwa dolnośląskiego byłem przez 4 dni.
W ostatnim poście napisałem, że pojadę do Ostrawy - miasta w Czechach, ale tak się nie stało, i tym zagadkowym miejscem był właśnie Wrocław.
Miasto liczy około 640 000 mieszkańców i jest czwartym największym miastem w Polsce oraz leży nad rzeką Odrą. Opiszę Wam moje sprawozdanie z podróży. :)
Pierwszego dnia, jak to zwykle bywa - to podróż pociągiem, w którym spędziłem sześć godzin. O godzinie 15 dojechałem na miejsce i po zostawieniu rzeczy pierwszą rzeczą, którą zrobiłem było odwiedzenie Starego Miasta. Rynek zrobił na mnie duże wrażenie. Na każdym kroku można było dostrzec kolorowe kamieniczki, kościoły oraz Ratusz. Mimo późnego spaceru (godzina 17) udało mi się trochę zobaczyć. Po krótkiej przerwie wybrałem się na Wyspę Słodową, żeby dalej zwiedzać miasto. We Wrocławiu znajduje się około 100 mostów, z czego większość z nich jest zlokalizowana w różnych częściach miasta. Po zakończonym zwiedzaniu poszedłem na zakupy do Galerii Dominikańskiej, gdzie kupiłem buty w Bersche. I tak upłynął pierwszy dzień pobytu.
Drugiego dnia o godzinie 8 wybrałem się po raz kolejny na Rynek, ale tym razem zwiedziłem o wiele więcej, m.in kościoły, Panoramę Racławicką oraz kolejne mosty. W południe po raz kolejny pojechałem na zakupy, tym razem odwiedziłem Pasaż Grunwaldzki, ale po 30 minutach wyszedłem, gdyż nic ciekawego nie znalazłem. Kolejnym celem było zwiedzenie Sky Tower - najwyższego budynku mieszkalnego w Polsce. Wieżowiec ma 212 metrów, ale taras widokowy znajduje się na 49 piętrze (200 metrów). Po wjechaniu na ostatnie piętro, można było zobaczyć panoramę miasta. Widoki niesamowite. Polecam! Gdy skończyłem już zwiedzać, pojechałem do "Magnolii Parku" - największej galerii nie tylko we Wrocławiu, ale i także na Dolnym Śląsku. Powiem tyle, że kupiłem rzeczy tylko w Bersche, i w Reserved. Miejsce też jest ciekawe. Resztę wieczoru spędziłem na Starym Rynku.
Trzeciego dnia praktycznie nic się nie działo. Pojechałem do zachodniej części Wrocławia, zwiedziłem kościoły z punktami widokowymi, zobaczyłem Most Grunwaldzki oraz zrobiłem parę zdjęć. Po godzinie 16 tramwaj podwiózł mnie do południowej części miasta, a właściwie do 5-gwiazdkowego hotelu Planetarium Palace, gdzie zrobiłem wywiad z dziewczynami z Girls On Fire (finalistki 3 sezonu polskiego X-Factor, zajęły 5 miejsce). Piosenkarki okazały się bardzo miłe i zabawne. I tak upłynął trzeci dzień.
Ostatniego dnia, kiedy mi zostało cztery godziny do pociągu, jedynie, gdzie byłem to wschodnia część miasta.
I tak te kilka dni zleciało bardzo szybko. Ogólnie mówiąc - Wrocław jest pięknym miastem, którą ma bogatą architekturę. Dojedziemy bez problemu do każdego celu, dzięki tramwajom, czy busom. Nic więc dziwnego, że miasto jest Europejską Stolicą Kultury 2016.
I znów zaglądam do bloga bardzo rzadko, ale niestety nauka robi swoje. Postaram się teraz, aby jak najczęściej dodawać posty (o ile mi czas pozwoli). Dzisiejszy post będzie dotyczył podróży do Wrocławia, gdzie spędziłem tam ferie zimowe. W stolicy województwa dolnośląskiego byłem przez 4 dni.
W ostatnim poście napisałem, że pojadę do Ostrawy - miasta w Czechach, ale tak się nie stało, i tym zagadkowym miejscem był właśnie Wrocław.
Miasto liczy około 640 000 mieszkańców i jest czwartym największym miastem w Polsce oraz leży nad rzeką Odrą. Opiszę Wam moje sprawozdanie z podróży. :)
Pierwszego dnia, jak to zwykle bywa - to podróż pociągiem, w którym spędziłem sześć godzin. O godzinie 15 dojechałem na miejsce i po zostawieniu rzeczy pierwszą rzeczą, którą zrobiłem było odwiedzenie Starego Miasta. Rynek zrobił na mnie duże wrażenie. Na każdym kroku można było dostrzec kolorowe kamieniczki, kościoły oraz Ratusz. Mimo późnego spaceru (godzina 17) udało mi się trochę zobaczyć. Po krótkiej przerwie wybrałem się na Wyspę Słodową, żeby dalej zwiedzać miasto. We Wrocławiu znajduje się około 100 mostów, z czego większość z nich jest zlokalizowana w różnych częściach miasta. Po zakończonym zwiedzaniu poszedłem na zakupy do Galerii Dominikańskiej, gdzie kupiłem buty w Bersche. I tak upłynął pierwszy dzień pobytu.
Drugiego dnia o godzinie 8 wybrałem się po raz kolejny na Rynek, ale tym razem zwiedziłem o wiele więcej, m.in kościoły, Panoramę Racławicką oraz kolejne mosty. W południe po raz kolejny pojechałem na zakupy, tym razem odwiedziłem Pasaż Grunwaldzki, ale po 30 minutach wyszedłem, gdyż nic ciekawego nie znalazłem. Kolejnym celem było zwiedzenie Sky Tower - najwyższego budynku mieszkalnego w Polsce. Wieżowiec ma 212 metrów, ale taras widokowy znajduje się na 49 piętrze (200 metrów). Po wjechaniu na ostatnie piętro, można było zobaczyć panoramę miasta. Widoki niesamowite. Polecam! Gdy skończyłem już zwiedzać, pojechałem do "Magnolii Parku" - największej galerii nie tylko we Wrocławiu, ale i także na Dolnym Śląsku. Powiem tyle, że kupiłem rzeczy tylko w Bersche, i w Reserved. Miejsce też jest ciekawe. Resztę wieczoru spędziłem na Starym Rynku.
Trzeciego dnia praktycznie nic się nie działo. Pojechałem do zachodniej części Wrocławia, zwiedziłem kościoły z punktami widokowymi, zobaczyłem Most Grunwaldzki oraz zrobiłem parę zdjęć. Po godzinie 16 tramwaj podwiózł mnie do południowej części miasta, a właściwie do 5-gwiazdkowego hotelu Planetarium Palace, gdzie zrobiłem wywiad z dziewczynami z Girls On Fire (finalistki 3 sezonu polskiego X-Factor, zajęły 5 miejsce). Piosenkarki okazały się bardzo miłe i zabawne. I tak upłynął trzeci dzień.
Ostatniego dnia, kiedy mi zostało cztery godziny do pociągu, jedynie, gdzie byłem to wschodnia część miasta.
I tak te kilka dni zleciało bardzo szybko. Ogólnie mówiąc - Wrocław jest pięknym miastem, którą ma bogatą architekturę. Dojedziemy bez problemu do każdego celu, dzięki tramwajom, czy busom. Nic więc dziwnego, że miasto jest Europejską Stolicą Kultury 2016.